zdjecie 4 serc

zdjecie 4 serc

czwartek, 20 listopada 2014

Chcę być strażakiem...

Nasze córki z racji wykonywanych przez nas zajęć i pasji, ze strażą pożarną mają kontakt od urodzenia. Ola swoją pożarniczą edukację zaczęła bardzo wcześnie, a i Paulinka mimo swoich 5-ciu miesięcy w strażnicy była już kilkanaście razy.


Dlatego nie dziwi mnie, kiedy Ola na zadane pytanie o przyszłość... zdecydowanie odpowiada "strażakiem" :).


         
Nie dziwi mnie również, że każdy mały chłopiec odpowiada podobnie... bo wiecie co... strażaki to naprawdę fajne chłopaki.

Uwielbienie naszych dzieci do superbohaterów nie dziwi, bo taki to pomoże, kogoś uratuje, skacze, lata, itd. Jedyną jego wadą jest to, że nie istnieje w rzeczywistości.

A taki strażak... może i nie lata, ale za to wspina się wysoko po drabinie, zdejmie kotka z drzewa, uratuje rodzinę z płomieni. To dopiero superbohater. A w dodatku istnieje naprawdę i czuwa gdzieś obok w gotowości, aby nam było bezpiecznie.



Mówią, że aby pracować w tym zawodzie trzeba mieć ogromne pokłady empatii, bo nie każdy jest w stanie przedłożyć czyjeś życie nad swoje. Trzeba mieć odwagę, siłę i umiejętność współpracy.
Ale nikt nie mówi o wręcz genialnym podejściu strażaków do dzieci. Nie znam,ani jednego przedstawiciela tego zawodu (a znam ich całkiem sporo), który nie lubiłby dzieci. A dzieci nie da się oszukać gierkami i udawaniem, wyczuwają fałsz na kilometr.



Czasami podziwiam chłopaków, którzy przez cały dzień na festynie z uśmiechem prezentują dzieciakom swój specjalistyczny sprzęt, wpuszczają do wozu bojowego czy dzielą się umundurowaniem, a potem pełni zapału jadą do akcji. Podziwiam, kiedy przedszkolne wycieczki (nierzadko utożsamiane ze stadem szarańczy) penetrują grupowo zakamarki strażnicy zadając tysiące pytań.


Jestem dumna z tego, że moje córki wyrastają w atmosferze strażackiego ducha. Cieszę się, że Komendanci pozwalają maluchom na wstęp do strażnic. Dla wielu małych "strażaków" to spełnienie marzeń i kto wie może wstęp do przyszłej "kariery" w szeregach PSP lub OSP. Nie gaśmy tych marzeń...



Ps. Ola zakomunikowała mi dzisiaj, że zamierza zostać strażakiem-baletnicą. I jak tu nie zwariować...
... z miłości :) 
Ps2. Ciekawe co wymyśli Paulinka?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz